whisky tour

2009
08.27

Postanowiliśmy – mając głównie na uwadze grupy, które z nami jeżdżą – zróżnicować formułę bloga:
- fotorelacja – ta formuła będzie stosowana w wypadku grup młodzieżowych, gdzie – dla obopólnie pojętego (dzieci i rodziców) dobrego samopoczucia liczy się regularny kontakt i dużo zdjęć, formuła pozostanie nadal sprawozdawczo-opisowa,
- something else – tę formułę będziemy stosować do wyjazdów z kategorii trunkowej, wycieczkowej i kulturalnej – czyli mniejsza częstotliwość, bardziej stawiamy na wymianę informacji o interesujących miejscach/ludziach/etc., zdjęcia będziemy zamieszczać na flickrze pod koniec wyjazdu.

Mam nadzieję, że zmiany te wyjdą nam na dobre.

A tymczasem krótka relacja z aktualnego wyjazdu.

Jak donosi nasz specjalny wysłannik: …dzieje się, oj dzieje, jest super, rewelacja, prawie 100% zadowolonych ludzi …

A przechodząc do konkretów to:

Naszą przygodę ze szkockimi specjałami zaczęliśmy od wizyta w destylarni Glenkinchie. Zwiedzanie i konsumpcja, degustacja 4 rodzajów whisky… istne niebo dla podniebienia. Te delikatne smaki na początek i to uderzenie korzennych nut na koniec. Destylarnie opuściliśmy pełni nowych smaków i dobrych humorów, gotowi na krótką wizytę w stolicy.

Kolejne dni to słońce, troszkę deszczu i gratka dla miłośników Edynburga – udział w festiwalu i koncercie muzyki klasycznej.

Muszę tylko jedno powiedzieć grupa jest rewelacyjna i chyba dzięki temu mamy nietypową szkocką pogodę, niektórzy z nas wrócą muśnięci słońcem, a jutro plaże przy North Berwick, więc może wrócimy opaleni, ale nie pytajcie nas czy my na pewno byliśmy w Szkocji, bo zapewniam, że tak.

Ja z krakowskiego studia mogę życzyć jedynie: Feel the joy of Discovery i polecić nagranie z The Scotch Malt Whisky Society:

Animation shows the unique history of The Scotch Malt Whisky Society.

Tags:

Twój komentarz