Co tu dużo pisać – wszystko będzie widać na zdjęciach. Czy dużo się działo – oj tak. Była whisky, był haggis, był festiwal, były Highlandy, piękne wrzosowiska, dudy, zamki, morze, shopping, fish&chips. Atrakcji było dużo, ale dużo jeszcze pozostaje do odkrycia podczas kolejnych wypraw.




Nie można również zapominać o ostatniej atrakcji, czyli rejsie promem z Newcastle do Amsterdamu. Po ogromnej porcji fish&chips jaką spożyliśmy w Newcastle czekała nas ostatnia, szaleńcza noc – po Magick Show i dziecięcym pokazie nasza grupa zawładnęła parkietem i tak naprawdę zachęciliśmy innych uczestników rejsu do wygłupów.

Jednym słowem rozkręciliśmy imprezę. Bawiliśmy się wyśmienicie, co niektórzy prawie do rana. Okazało się, że wystarczy dobra muzyka, by zabawa była przednia, a może to walce o muzykę nie chodziło



Dziękujemy wszystkim wytrwałym za niezapomnianą imprezę!

Tags: photorelation, tittle-tattle
Było Cudownieeeee
) zdjęcia są wspaniałe
) mam nadzieje że pojedziemy jeszcze gdzieś taka wspaniałą grupa
i tak wspaniałą przewodniczka