Tarragona, Reus, Barcelona

2010
03.25

W środę czekała nas wyprawa w głąb Katalonii. Dzisiejsze atrakcje to wycieczka to Tarragony oraz do Reus – miejsca urodzenia naszego mistrza Gaudiego.

Niesamowita atmosfera przepełniona widokiem pozostałości po rzymskich wojownikach spowodowała, że nawet chłodna pogoda nie stopiła naszych podróżniczych zapałów. Po spacerze ulicami tego niesamowitego małego miasteczka udaliśmy się w dalszą drogę do Reus. Miejsce to w naszym programie było kluczowe ponieważ w Reus urodził się Gaudi, a my mieliśmy okazję zwiedzić jego muzeum, dowiadując się jeszcze więcej ciekawych informacji o samym architekcie i jego życiu.

Pełni wrażeń wróciliśmy z powrotem do apartamentu.

Czwarkek –  to już prawie końcówka  naszej katalońskiej przygody. Staraliśmy się jednak jeszcze o tym nie myśleć, bo  przed nami przecież kilka atrakcji.

Rano udaliśmy się na zakupy w poszukiwaniu katalońskich specjalności. W naszym koszyku wylądowały: sery, wina, kiełbaski i katalońskie szynki, po powrocie zapowiadają się hiszpańskie uczty.

Po zakupach ruszyliśmy na ostatni spacer Ramblą, odwiedziliśmy niesamowity Kościół znany z  powieści: „Katedra w Barcelonie”, smakowaliśmy miejscowych Tpas w lokalnym barze, okazało się, że nie dla każdego z nas owoce morza to rarytasy :) , oraz zobaczyliśmy Park Cytadela.

Uwieńczeniem dnia była wizyta w kapliczce Sagrada Familia, którą nasi dociekliwi uczestnicy odkryli,  a w której znajduje się krypta ze zwłokami mistrza Gaudiego. Ach…!!!  Kto teraz twierdzi, że marzenia się nie spełniają…?

Bajkowy krajobraz.

W rodzinnym mieście Gaudiego.

Teraz na pewno zakocham się w Barcelonie i do niej wrócę!

Twój komentarz