fabryka spagetti…

2010
09.18

…brzmi poważnie? Tak myśleliśmy wszyscy, bo skoro jedziemy do Fabryki Spagetti we Włoszecho to znaczy, że wielki moloch będzie stał w szczerym polu, wielkie maszyny, ogrom ludzi i tony makaronu.

Okazało się, że nasze wyobrażenia o fabryce szybko zniknęły kiedy zatrzymaliśmy się na parkingu uroczego miasteczka LARI, w którym ów fabryka miała się mieścić. Kiedy w końcu ją znaleźliśmy naszym oczom ukazało się przeurocze, włoskie miasteczko, a fabryka a i owszem wklejona w kilkusetletnie kamieniczki. Rodzinna, tradycyjna fabryka produkująca tylko jedną tonę makaronu dziennie. Uprzejmy Pan oprowadził nas po swojej „wielkiej” fabyrce, a my mieliśmy okazję zobaczyć jak powstaje słynne w całych Włoszech spagetti. Bardzo przyjazna atmosfera panująca w fabryce jak i samym miasteczku spowodowała, że zostaliśmy tam chwilę dłużej przyglądając się codziennemu życiu Włochów i penetrując niesamowite uliczki oraz znajdującą się w centrum miasta jednenastowieczną twierdzą. Pamiętajcie LARI to przeurocze miasteczko, które powinno znaleźć się w planie Waszych wakacji w Toskanii. A makaron zakupiony w przyfabrycznym sklepiku….pychotka!

Twój komentarz