niespodzianki…

2010
09.24

„Wyjazd świetny! Czekamy tylko na następne atrakcje. Najlepsze było Oxfrod Street i Primark. Wszyskie dziewczyny rzuciły się w wir zakupów :) . My też, a jak!?…

Drugą bardzo oczekiwaną atrakcją było Tesco, w którym większość osób zainteresowana była herbatami i chipsami.

Ogromne wrażenie zrobiło na nas Stonehenge, w którym w ruch weszły aparaty. Zawarłyśmy nowe znajomości między innymi pająkami – Mariolką, Kazikiem i Luckiem, Katarem  Ziutkiem,  który nie chce się odczepić od Karoliny oraz z przewodnikiem po „The Globe” (Antonim), który miał wyczesaną fryzurę i czerwone szelki :) .

Mamy nadzieję, że wrócimy do Krakowa wzbogacone o jeszcze ciekawsze znajomości oraz zdobyte dzięki nim nowe doświadczenia.” Basia P.,Paula G.,Agata P., Agata W., Karolina S. oraz Ola B.

„Anglia jest wspaniała. Co innego jest czytać o tym, a co innego zobaczyć na własne oczy. Zakochałam się w Tate Gallery, a szczególnie w sali „Dreams”. Do gustu grupie przypadła Chińska Dzielnica – Chinetown – mają pyszne ciacha :) . Pytałyśmy z Gabą pewną przypadkową dziewczynę, która się rozgadała się na temat: „Jak Ci się podoba Londyn?”

We Love London  – Angelika U., Gaba K.

1 komentarz do wpisu “niespodzianki…”

  1. Ania Manczyk pisze:

    NO właśnie lepiej oglądać na własne oczy niż tylko słuchać i czytać prawda??? Dlatego ja tam kocham wyjazdy!!!

    Pozdrawiam całą 2E!!!!! Bawcie się dobrze bo jak wrócicie… MAMY DUŻO DO ROBOTY!!!:)

Twój komentarz