Dzisiejszy dzień był pod znakiem niespodzianek zaplanowanych przeze mnie dla naszych drogich uczestników wycieczki do Toskanii.
Mogliśmy chwilę dłużej pospać, żeby odpocząć po wczorajszym dniu w Pizie i Lukce. A po śniadaniu – Chianti – długo wyczekiwane przez niejednego z nas.
Tomek, który mieszka w Toskanii od kilkunastu lat zabrał nas w bajkowej miejsce, do swoich przyjaciół gdzie mogliśmy próbować wspaniałego wina Chianti. Dojazd do ich posiadłości niejednemu z nas pozostanie bardzo długo w pamięci, nie tylko dlatego, że widoki były przecudne, ale głównie ze względu na poziom adrenaliny jaką każdy z nas miał podczas podróży przez wąskie i strome drogi. Powiem szczerze, że niektórzy chcieli zrezygnować, ale Tomek stwierdził, że damy radę no i oczywiście nasi wspaniali kierowcy, którzy byli po prostu mistrzami świata!
Całe szczęście emocje opadły jak znaleźliśmy się w bajkowym i niepowtarzalnym klimacie w Toskańskiej winnicy.





