
Początek dnia nie zapowiadał, że czeka nas dzisiaj pochmurna i deszczowa pogoda dlatego jadąc do Pizy i Lukki nie przygotowaliśmy się na ulewny deszcz, który nas przestraszył w drodze do Pizy. Całe szczęście ogromna ulewa minęła zanim dojechaliśmy, ale deszcz pozostał. W Pizzie czekali już nas nas uliczni sprzedawcy, którzy zaatakowali nas zanim wyszliśmy z autobusu sprzedając nam pamiątkowe parasole. Szkoda tylko, że jedni kupili je za 10 Euro a inni za 3, ale nie było litości, zarobić trzeba, a my mamy pierwszą pamiątkę z Pizy.
Miesięczne archiwum: Wrzesień, 2010
Krzywa Wieża w Pizie…
09.18
rocznica, odpoczynek i niespodzianka – gość specjalny…
09.18
Kolejny dzień pobytu w Toskanii zaczęliśmy jak zwykle od śniadania, które spożyliśmy na łonie natury spoglądając na wzgórza które znajdowały się przed nami. Później poprosiłam uczestników wycieczki, aby zebrali się w naszym apartamencie ponieważ ma dla nich kilka ważnych informacji.
Średniowieczny Manhatan…
09.18
…tak mówi się na włoskie San Gimignano – średniowieczne miasteczko, które swym urokiem przyciąga rzesze turystów. Tam mogliśmy przenieść się do innej epoki. Wiele dzieł sztuki najwyższej klasy, urocze zakamarki, malownicze zakątki, oraz 14 z 52 zachowanych wież, które świadczą o dawnej świetności tego niesamowitego miesca. Widok z największej z nich – jaką jest Torra Grosse – należy do najpiękniejszych w całych Włoszech, a lody – chyba najlepsze na świecie jak głosi napis na lodziarni:
wspomnienia z Toskanii…
09.18
Już prawie tydzień minął od powrotu z naszej toskańskiej wyprawy, a ja wciąż mam przed oczami te piękne zakątki, które udało nam się zobaczyć, delikatny smak oliwy z oliwek, niesamowite wino Chianti, niezapomniane i zapierające dech w piersiach widoki oraz słońce, które za wyjątkiem jednego dnia towarzyszyło nam przez cały czas trwania naszego wypoczynku.