Witam serdecznie wsztskich tych, kótrzy śledzą naszą barcelońską przygodę.
Dzisiejszy dzień był bardzo obfity w nowe doświadczenia i przeżycia. Zaczęliśmy go od wizyty w jednym z fantastycznych dzieł wielkiego artysty Casa Batllo. Nietypowa fasada, wklęsłości i wypukłości, rozfalowane śćiany, asymetryczny szczyt budynku oraz oryginalne wnętrza sprawiły, że każda z nas chciałby się choć na chwilę zamieszkać w tej niezwykłej budowli.
Następnie udałyśmy się słynną Ra Lamblą, pełną turystów, mieszkańców baracelony oraz ulicznych artystów.
Smaki katalońskiej kuchni poznawałyśmy na Targu, który mienił się kolorami oraz pysznościami, ale poruszające się gdzie niegdzie owoce morza sprawiły, że niekoniecznie chciałybyśmy, aby znalazły się one na naszych talerzach.
Wcześnym popołudniem spacerowałyśmy po Gotyciej Dzielnicy, a wieczorme udaliśmy się na Wgórze Montjuic, aby podziwiać Barcelonę po zmroku.
Kończąć dzień udałyśmy się La Ramblą, na degustację tutejszego piwa wraz z katalońskimi przysmakami.
A poniżej trochę fotografii z dnia dzisiejszego:






