
…to był główny punkt naszego dzisiejszego wyjazdu do Pizy. Zaczęliśmy od zwiedzania Placu Cudów: wejścia do katedry oraz baptysterium, a zakończyliśmy na szczycie Krzywej Wieży, chyba największej atrakcji dzisiejszego programu. Musze przyznać ze niektórzy sprawnie i szybko wspinali się po schodach, ale widok z jej szczytu kilkoro z nas przyprawił o dreszcze i gęsia skórkę. To było dziwne uczucie wspinać się po wieży, która jest tak odchylona, niektórym z nas pościła wodze fantazja…stad ta gęsia skorka.
Ale zbiegając z góry każdy wychodził z zadowolona mina
.
Kolejnym naszym punktem były odwiedziny Muzeum Leonarda Da Vinci – wielkiego geniusza. Przeróżne konstrukcje, które mieliśmy okazję zobaczyć tylko potwierdzają niesamowite zdolności wielkiego mistrza. Pewnie niejedno z nas chciałoby mieć IQ powyżej 200
i choć kilka umiejętności wielkiego Leonarda.
Na koniec dnia grillowanie w ogrodzie…Pycha! Słońce, piękny widok na góry i pyszne jedzenie! Właśnie tak mijają nasze dni w Toskanii!







Ciekawe jak znieśli to Ci, co mają lęk wysokości , nieżle musiało im się kręcić w głowie, ach te widoki, a człowiek siedzi w pracy, i widzi przez okno następny biurowiec
Grill pychotka , już zaczynam być głodna.
Pozdrawiamy z ciepłego Krakowa