Last day in London…

2011
08.11

Drodzy blogowicze nasza londyńska przygoda prawie dobiega końca. Powiem szczerze szkoda, bo mamy świetną grupę i chciałoby się przebywać z nimi jak najdłużej pokazując im więcej londyńskich atrakcji.

Ale mogę tylko pozazdrościć i pogratulować Państwu tak wspaniałych pociech, które okazały się zaradne, zdyscyplinowane, kreatywne, dowcipne, błyskotliwe po prostu kochane.

Cały czas jestem pod wrażeniem ich  poziomu jeśli chodzi o znajomość i posługiwanie się językiem  angielskim  (tutaj proszę o wielkie podziękowania dla Pani Doroty, która z miłością do dzieci i języka angielskiego stara się by jak najwięcej skorzystały z tego wyjazdu).

Szkoda, że to już ostatni  dzień w Londynie, ale jak to się zwykło mawiać, że wszystko co dobre szybko się kończy.

Dzisiaj od rana dużo atrakcji: Westminster Abby, Tate Gallery, British Muzeum, no i najważniejsza atrakcja przejażdżka Routmasterem :) ach się działo! :)

Proszę zobaczyć:

3 komentarze/y do wpisu “Last day in London…”

  1. tripnews pisze:

    A za chwilę idziemy jeszcze na fish&chips do londyńskiej restauracji. mmniamii! :)

  2. Leszek pisze:

    … and a pint of some ale… well not yet for kids… :) maybe for the grown-ups if the wishes so… They surely earned it for looking after our kids! Thanks and cheers!

  3. Joanna pisze:

    Dokładnie tak! Dziękujemy BARDZO!!!:-)))

Twój komentarz