Drodzy blogowicze nasza londyńska przygoda prawie dobiega końca. Powiem szczerze szkoda, bo mamy świetną grupę i chciałoby się przebywać z nimi jak najdłużej pokazując im więcej londyńskich atrakcji.
Ale mogę tylko pozazdrościć i pogratulować Państwu tak wspaniałych pociech, które okazały się zaradne, zdyscyplinowane, kreatywne, dowcipne, błyskotliwe po prostu kochane.
Cały czas jestem pod wrażeniem ich poziomu jeśli chodzi o znajomość i posługiwanie się językiem angielskim (tutaj proszę o wielkie podziękowania dla Pani Doroty, która z miłością do dzieci i języka angielskiego stara się by jak najwięcej skorzystały z tego wyjazdu).
Szkoda, że to już ostatni dzień w Londynie, ale jak to się zwykło mawiać, że wszystko co dobre szybko się kończy.
Dzisiaj od rana dużo atrakcji: Westminster Abby, Tate Gallery, British Muzeum, no i najważniejsza atrakcja przejażdżka Routmasterem
ach się działo!
Proszę zobaczyć:









A za chwilę idziemy jeszcze na fish&chips do londyńskiej restauracji. mmniamii!
… and a pint of some ale… well not yet for kids…
maybe for the grown-ups if the wishes so… They surely earned it for looking after our kids! Thanks and cheers!
Dokładnie tak! Dziękujemy BARDZO!!!:-)))