Zabwa pod ziemią zakończona sukcesem.

2012
01.09

Wczoraj wróciliśmy wraz z całą Drużyną Globtrotera z karnawałowego wyjazdu do Kopalni Soli w Bochni.

Było super zarówno dla nas organizatorów jak i dla naszych małych uczestników. Aż do przyjazdu nie wiedzieliśmy jak to wszystko będzie wyglądało, no bo 250metrów pod ziemią i boisko do gier grupowych i jadalnia i dyskoteka i nocleg, czy to wszystko możliwe?

Takie pytania pojawiały się w drodze do Bochni no i jeszcze dodatkowo o WiFi, o plazmy i inne współczesne udogodnienia :)

Było dużo emocji  i wiele zniecierpliwienia, ale po krótkiej podróży sami mogliśmy już to wszystko zobaczyć. Jeszcze tylko zjazd – tutaj na twarzach niektórych uczestników było trochę strachu, ale niepotrzebnie, bo jak już znaleźliśmy się pod ziemią i zobaczyliśmy jak to wszystko wygląda to z kolei nie mogliśmy się doczekać kolejnych atrakcji.

A było ich sporo – najpierw wycieczka z przewodnikami (pozdrowienia dla P. Zosi :) , później obiadokolacja, zjazd ogromną, ale nie za bardzo szybką zjeżdżalnią, sportowe zmagania na boisku no i impreza! Działo się oj działo.

Wszystko tak szybko minęło. Od wjazdu o godzinie 17.00 do wyjazdu następnego dnia minęło kilkanaście godzin, ale to jednak za mało jak dla nas! Chcieliśmy zostać dłużej, ale niestety nie dało się :)

Nie wiem czy mogę tak podsumować ten wyjazd, ale to zdanie chyba długo zostanie w mojej pamięci:

„Proszę Pani gdyby ta kopalnia się zawaliła, a my byśmy zginęli to warto byłoby zginąć na tym naszym weekendziku!” Nic dodać nic ująć. A my zawsze dołożymy wszelkich starać żeby warto było jeździć na te nasze „weekendziki”.

Pod koniec tygodnia zapraszam na fotorelację z naszego pobytu!

Pozdrawiam

Justyna W.

Twój komentarz