Archiwum kategorii ‘Irlandia 2010’

Powrót


2010
08.02

Witajcie drodzy blogowicze!

Kończy się już nasza irlandzka przygoda.

Dzisiaj udało nam się jeszcze odwiedzić urocze miasteczko, w którym urodził się Szekspir oraz delektować się pysznym fish&chips (choć tak szczerze co niektórzy powiedzieli, ze jednak wola kuchnie naszego i obozowego kucharza :) .

(więcej…)

Dance&fun


2010
08.01

Zapraszamy dzisiaj na fotorelację z dzisiejszego tanecznego dnia – ostatniego w Irlandii:

(więcej…)

Greetings from Irleand!


2010
07.31

„Dears,

Greetings from Irleand. I am on camp with my friends. Now we’re staying in Doorus Hostel. It is worth seeing because of lovely countryside. This is beautiful. We are learning English, dancing and visiting.  We have visited wonderful Dublin with river Liffey, Cork and Galway. We are going to Poland by a ferry. I  will tell you everything when I am back.” Jarek P.

(więcej…)

Happy Birthday!


2010
07.31

” In the evening we finnaly managed to organize the surpise birthday party for Patrycja M.! Our eighteen – year – old birthday girl was surprised but happy!

(więcej…)

Robiło się coraz zimniej i ciemniej…


2010
07.30

” Wczoraj przyjechaliśmy do naszego nowego hostelu. Dookoła są góry, zatoka i zielone pola. Na polach pasa się krowy,, które u niektórych wzbudziły nieziemskie zainteresowanie.

(więcej…)

Zatoka Galway…


2010
07.30

Kolejny dzień za nami. Wczoraj byliśmy w Cork, małe zwiedzanie miasta, później szalony shopping i w drogę do Kinvary – naszego kolejnego miejsca noclegowego w Irlandii.

(więcej…)

przypominamy o konkursie


2010
07.28

Drodzy rodzice!

Przypominamy, że trwa  konkurs!

Szczegóły w zakładce: irlandzki konkurs – szkoła Omega.

(więcej…)

Pyszne, angielskie śniadanie…


2010
07.28

„Dzisiaj rano o 8.00 było pyszne angielskie śniadanie. Niestety obeszłyśmy się smakiem ponieważ wstałyśmy 20 minut po czasie. Nie obudziły nas nawet cztery budziki, głośnie pukanie do drzwi, nic nie było w stanie przerwać naszego słodkiego snu, dopiero równie słodki głos Pani Justyny zmobilizował nas do działania. Cudem w kilka minut ogarnęłyśmy artystyczny nieład panujący dosłownie wszędzie wrzucając do jednego worka: ciastka, klapki, szczoteczki do zębów i inne przeróżne rzeczy, udało się nam zdążyć na zbiórkę, na śniadanie jednak nie. W autokarze śpiewaliśmy irlandzkie piosenki, które bardzo poprawiły nam humor i obudziły skuteczniej niż jakakolwiek kofeina. Śpiewając podziwialiśmy piękne widoki, których nie brakowało. Wreszcie dojechaliśmy do Kilkenny – pięknego, średniowiecznego miasteczka. Przechadzaliśmy się wśród wąskich uliczek, widzieliśmy katedrę pod którą zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie z całą grupą. Szybko przemieściliśmy się do autokaru i ruszyliśmy dalej. Naszym celem była – Cashel Rock, przewodnik ciekawie streścił nam historię tego miejscami i legendy o jego powstaniu. Wróciliśmy z głowami pełnymi wiedzy i wrażeń. W drodze powrotnej oglądaliśmy wzruszający film pt.: August Rush, niektórzy w połowie zasnęli, inni patrzyli z zaciekawianiem wyczekując jak potoczą się losy tytułowego bohatera. Równo z końcem filmu dotarliśmy do Cork i zakwaterowaliśmy się w naszym hostelu. Kolacja była przepyszna, co z dumą możemy potwierdzić. Brak śniadania nadrobiłyśmy dokładkami spaghetti. Teraz musimy kłaść się spać żeby zdążyć na jutrzejsze śniadanie na pewno równie pyszne jak dzisiaj.” Dziewczyny z pokoju nr 8 – Bogna S., Ania Ł.

fotorelacja


2010
07.28

Dzisiejszą relację z naszej podróży zaczynamy od pięknych zdjęć:

(więcej…)

fotorelacja


2010
07.27

(więcej…)